Zaje fajny trening. Rece od ciaglego dzwigania KM-u w pozycji taktycznej bola mnnie jak cholera.
I moim zdaniem nie ma sie co zrazac, ze wpadajacy w zasadzke dostawali zazwyczaj w dupe. NIeodpowiednie bylo po prostu zalozenie cwiczenia, tzn jak sie wpada w zaszdzke to sie zrywa, a nie atakuje ufortyfikowanych zasadzajacyhc sie. No ale to cwiczenie bylo, wiec wszystko ok, taki byl cel cwiczenia.
Ten trenig pokazal duza skutecznosc KM i karabinu wyborowego, chyba wiekszosc dostala sie pod ogien jednego albo drugiego.
No i widac skutecznosc zaszdzki, czujka zazwyczaj padala od razu, nierzadko tez czesc oddzialu. Warto wiec pocwiczyc nasze SIdla, bo to moze byc sposob na potyczki, gdy sie spotkamy z inna ekipa face to face.
NUmerowac badditimy. Wtedy kazdy ma jasnosc kto jest wywolywany, nie trzeba ksywkowac, i dowodca ma latwiej.
I coraz lepiej nam idzie spuszczanie wpierdzielu

a to akurat dobre.