[TRENING OBOWIĄZKOWY] 2012-01-22 Białobrzegi

Dział poświęcony raportom i dyskusjom z różnych wydarzeń otwartych. Także AAR umieszczane na innych forach.

Moderator: HQ

[TRENING OBOWIĄZKOWY] 2012-01-22 Białobrzegi

Postprzez InseCt 23 Sty 2012, 12:04

Pomimo strat przedbitewnych udało się nam przeprowadzić w miarę owocny trening. W międzyczasie padły giwery Tatara i Liska więc biegaliśmy w szóstkę.

Podoba mi się to, że byliście nieustępliwi. Widać było zaangażowanie, szybkość, zdecydowanie, good job!
Bizon lewo/prawo/przód wychodził o dziwo bez problemu :D. Przejście z szyku ubezpieczonego do 3SR wychodził dobrze. Raz nawet fajnie wyglądało, jak jeszcze Was nie widząc już flankowaliście, super!
Trochę gorzej było z przejściem z 3SR do szyku ubezpieczonego, niepotrzebnie strzelaliście, kiedy wróg zerwał, ale rozumiem - dla pewności, czy nikogo nie ma.

Mam też nadzieję, że wydawane rozkazy były jasne, klarowne i podejmowane we właściwym czasie.

Cieszę się, że przyjechaliście i że mogliśmy wspólnie pobiegać po mokrym lesie :)

Do zo!
cienie.com.pl
Awatar użytkownika
InseCt
 
Posty: 3117
Rejestracja: 09 Mar 2011, 16:39
Miejscowość: Łódź/Warszawa

Re: [TRENING OBOWIĄZKOWY] 2012-01-22 Białobrzegi

Postprzez Mati 24 Sty 2012, 02:33

Trening pozwolił na pokombinowanie jak zareagować. Zadanie było o tyle łatwe, że patrole opforu znajdowały się na znanych pozycjach. Ale do ćwiczenia flankowania bardzo pomogło wymuszenie synchronizacji przy zmiennych pozycjach i ruchach przeciwnika. Mały sprint przy zrywaniu przez całą polanę - też urok:-) Użycie granatów - jak dla mnie w podobnych sytuacjach skuteczne i realne może być tylko przy dobrej osłonie buddiego. Płynne poruszanie z przejściami - świetna sprawa i większa doza zaufania do operatora, że wie co robi i wie jak wykonać rozkaz. To z kolei zmusza operatorów do kombinowania.

Jedna moja obserwacja - krótki burst wystarczał aby większość z nas od razu przestawała strzelać oraz obserwować przeciwnika i wkopywała się w ściółkę. To duże niebezpieczeństwo bo np. Benrey pokazał jaki dystans można w tak uzyskanym czasie pokonać. Insect odsłonił rąbek sekretu chowania w linii drzew - także świetnie to wychodziło. Gdzieś trzeba znaleźć kompromis pomiędzy kapitanem ameryką a siedzeniem w okopie. Sam u siebie poprawię kontakt wzrokowy z plującą we mnie lufą.

Odnośnie komunikacji to tak sobie teraz myślę. Warto aby przynajmniej dowodzący BT Brawo powtórzył na głos otrzymaną komendę - szczególnie ad. bizonów - aby dowódca FT miał pewność, że została przyjęta i zaczyna być realizowana.

Przy flankowaniu ruchomego celu - jest widoczne i realne zagrożenie, że kąt ostrzału pomiędzy Alfa i Brawo zamiast ok 90 st wyniesie 180 i BT wejdą w swój ogień. Oczywiście flanka będzie skuteczna i przy 70 st, i przy 120, zależnie od terenu. Ważne, by oba BT nie znalazły się na przeciwko siebie z celem pośrodku bo mogą sięgnąć się... zasięgiem.

No i ranni/wyeliminowani dowódcy... Ciężka sprawa bo dzieje się to nie wiadomo kiedy. Mój pomysł jest taki aby zawsze wykonywać rozkaz konsekwentnie: otrzymuję konkretną rzecz do zrobienia i tego się trzymam. Wiadomo, że jeśli ostatnią rzeczą jaką słyszałem był bizon prawo to zadanie całego FT polega na oflankowaniu i wyeliminowaniu wykrytego celu. Nie czekam na inny rozkaz ani na poprawki do obecnego, ani na szczegóły za który krzaczek się schować, ani na to, że może jednak zerwiemy. Nie liczę na to, że ktoś zadecyduje za mnie co zrobić w obecnej, zmiennej sytuacji. Zalecam "rozszerzenie" swojego zakresu wykonania przekazanego zadania i koncentracji na własnym dostosowaniu działania do zastanych warunków. Oczywiście, kiedy zastępca widzi, że dowódca dostał natychmiast przejmuje dowodzenie i działa według uznania. Ważne jest utrzymanie impetu i niezalegnięcie, wiadomo:D Czyli: kiedy nie wiem co robić, wykonuję ostatni otrzymany rozkaz. Jeżeli jest już niewykonalny - żołnierski pech:P lub kontakt z kolejnym w hierarchii dowódcą. Standardowo widząc, że buddy oberwał obowiązuje komenda "XX dziura" lub "XX wypadł" gdzie XX to numerowy przydział operatora (w ramach przypomnienia) ale w czasie trwającego natarcia sekundy grają rolę i nie będzie sitrepów.
Pomocne, bardzo pomocne jest grzeczne przewrócenie się po trafieniu np. na plecy czy jakoś jak na trupa/rannego przystało. Da się to złowić kątem oka. Tu nie babraliśmy się w śniegu i np dla mnie Insect stał po oberwaniu jak wcześniej, tak sobie przy drzewie a akurat pozwalaliśmy BT Brawo na nadgonienie naszej pozycji. Zapewne podniósł na chwilę rękę ale tego momentu nie złowiłem - przy ćwiczeniu jest oczywiscie trochę inaczej, wiadomo...

Trening owocny i ciekawy, moim zdaniem wszystko grało, rozproszeń minimum nawet pomimo awarii replik (jeszcze raz moje szczere współczucie!). Dzięki za dobrą robotę i miłą niedzielę w wytrwałym i wodoodpornym gronie!
Image
Awatar użytkownika
Mati
 
Posty: 2345
Rejestracja: 16 Mar 2011, 11:22
Miejscowość: Żoliborz

Re: [TRENING OBOWIĄZKOWY] 2012-01-22 Białobrzegi

Postprzez lisek 24 Sty 2012, 10:20

Początek treningu zapowiadał się dobrze, niestety awaria sprzętu mnie wyeliminowała. Następnym razem postaram się lepiej przygotować replikę. Tak na marginesie części Elementa są naprawdę gówniane.
lisek
 
Posty: 401
Rejestracja: 26 Lis 2011, 18:33
Miejscowość: warszawa / tarnów

Re: [TRENING OBOWIĄZKOWY] 2012-01-22 Białobrzegi

Postprzez MacCan 24 Sty 2012, 21:18

Dzieki wszystkim za bardzo miłą i owocna niedziele.
Bardzo sie ciesze ze mimo trudow udało mi sie pojechac. Sam fakt ze po treningu musiałem isc do pracy i mimo wypicia dwoch kawek myslałem ze zaraz usne. Swiadczy to o tym ze nikt sie nie pitalał , stale było co robic .
Nie było rozluzniajacych , zbednych przestojow. to wielki plus.
Na temat samego treningu sie rozpisywał nie bede bo zgadzam sie z wczesniejszymi wypowiedziami.
super trening
Awatar użytkownika
MacCan
 
Posty: 290
Rejestracja: 24 Mar 2011, 22:38
Miejscowość: Warszawa


Wróć do Po imprezach

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

cron