Podoba mi się to, że byliście nieustępliwi. Widać było zaangażowanie, szybkość, zdecydowanie, good job!
Bizon lewo/prawo/przód wychodził o dziwo bez problemu
Trochę gorzej było z przejściem z 3SR do szyku ubezpieczonego, niepotrzebnie strzelaliście, kiedy wróg zerwał, ale rozumiem - dla pewności, czy nikogo nie ma.
Mam też nadzieję, że wydawane rozkazy były jasne, klarowne i podejmowane we właściwym czasie.
Cieszę się, że przyjechaliście i że mogliśmy wspólnie pobiegać po mokrym lesie
Do zo!
