Wchodzimy w skład LRRP. Odpłatność 20 zł. Zaczynamy w piątek wieczorem. Fabularnie zostajemy zrzuceni w nocy nad terytorium przeciwnika, w odległości ok 10-18 km od celu (czyli tyle będzie z buta do przejścia w pierwszej fazie operacji z plecakami). Na dzień dobry mogę powiedzieć, że w skutek silnego wiatru zostaniemy zniesieni, co oznacza że będą nas wyrzucać pojedynczo w różnych miejscach, i pierwsza faza polega na zebraniu się w RV. Każdy ma dostać mapę. GPS są dozwolone (kompasy tym bardziej, także jakieś tam aplikacje gps-owskie podające współrzędne na smartfony). Potem wykonujemy zadanie. Respów nie ma. Warunek uczestnictwa narzucony przez org=a jest taki: że jeżeli ktoś zginie, zostaje do końca gry w bazie orga tj. do niedzieli rano i tam pomaga.
Osoby które się zdeklarowały - jeżeli ktoś stwierdzi, że nie da rady, to niech pisze. Sprzętowo i kondycyjnie trzeba być przygotowanym na działanie od piątku w nocy do niedzeli - co oznacza że trzeba wziąć śpiwór, wodę, żarcie etc. to już swoje waży. Jeżeli komuś nie pasuje niech pisze.
