Z ASG związałem się już dość dawno, bo w 2005 roku. Za 11 dni skończę 21 lat i już od dłuższego czasu znudzony jestem zwykłymi jebankami, a tym bardziej znudzony niesubordynacją i brakiem zaangażowania ze strony moich byłych drużyn.
Waszą ekipę znam właściwie od jej początków, a nawet powiedziałbym jeszcze w formie prenatalnej
Insecta znam z początków przygody z ASG i nawet mieliśmy parę (2 może 3 treningi) treningów. Nigdy jednak nie utrzymywałem kontaktu.
Sushiego także pamiętam i może mnie też pamięta.
Poza tym jestem uczestnikiem większych imprez na ASGW.
Głównie wiele treningów ze swoją ekipą.
Tak jestem w drużynie, ale jest ona dość nieaktywna. Pewnie głównie dlatego, że zrezygnowałem z bycia dowódcą (powody już podałem). Pozostałem jako członek/wolny strzelec.
Jestem zdeterminowany i trening raz na dwa tygodnie to raczej nie przeszkoda. Nie mam zwyczaju budzić się rano i mówić sobie nie chce mi się, więc jak mówię, że będę to będę.
Sprzęt mam, ale nie jest to spełnienie mych marzeń, ale jest kompletny i sprawny.
Nie jestem pewien co jeszcze napisać...
Pozdrawiam!


