przez InseCt 14 Sty 2014, 15:43
To prawda. Kupowałem w 2010 roku, postawiłem na pelikana i jak już pisałem kilkukrotnie, nie martwię się o podaż prądu. Ładuję ją... faktycznie bardzo rzadko, 1 raz na 3 miesiące?
Najlepiej zaopatrzyć się w zwykły miernik za 15 zł z jakiegoś hipermarketu budowlanego. I mierzyć nim napięcie.
Tylko ważna sprawa. Nie można doprowadzić do rozładowania baterii LiPo poniżej (różnie źródła podają) 3V na ogniwo. Niektóre baterie 2,8v. Alarm LiPo brzęczy już przy 3,3v. Jeśli napięcie spadnie poniżej 2,8 w baterii zachodzą nieodwracalne zmiany, czyt. możesz baterię wyrzucić. Można ją dać do regeneracji, ale to już odzyskiwanie zapałki ze spalonej zapałki.
Oraz przeładowania powyżej 4,2V, ale o to dba ładowarka z tzw balanserem. Balanser jest po to, aby wszystkie ogniwa naładowały się do równych 4,2v (4,19).
Lipo sa wrażliwe na uszkodzenia mechaniczne, obchodzimy się z nimi delikatnie, nie rzucamy, nie wyginamy, nie naciskamy. Jeśli bateria spuchła - do wyrzucenia.
Przy 11,1v potrzeba już mosfetu, inaczej styki w karabinie (kostce stykowej wewnątrz gb) się przepalą po 2 miesiącach. Trzeba mieć mocny silnik (polecam systemę magnum - męczę ją już 5 rok i nic, a czasem mi się grzeje) oraz bardzo dobrej jakości tłok i gb (ja mam promyka, raz udało mi się go zmielić po 3 latach używania (!)) niskooporowe kable, zębatki, oraz bardzo dobre złożenie części, żeby nie było duzych tarć (tzw. shimming). Łożyska oczywiście kulkowe min, 8 mm. (na 9mm pracował mi ciszej).
Tak więc ostrożnie z 11,1 bo to trzeba modyfikować całą giwerę. No, ale efekt jest zniewalający...
Seba, chcesz to postrzelasz z mojej repliki, zobaczysz różnicę. I ocenisz, czy warto.
Ale do stocka 7,4 w zupełności wystarczy. 11,1 możesz strzelać na singlu, ale styki, tłok i silnik będziesz miał w najbliższym czasie do wymiany.
Chyba, że planujesz tuning to wtedy kupienie już teraz baterii 11,1 ma sens.
cienie.com.pl